Skocz do zawartości


Zdjęcie

Typowy Seba


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
139 odpowiedzi w tym temacie

#101 XTC

XTC

    NA>EU OFICJALNIE

  • Użytkownik
  • 1542 postów

Napisano 26 April 2013 - 11:39

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U nas to były "jedynki"
  • 0

#102 cysio

cysio

    (cysiek666)

  • Użytkownik
  • 3138 postów

Napisano 26 April 2013 - 11:40

U mnie to się auto nazywało ;o
  • 0

#103 cycupodajcebule

cycupodajcebule
  • Użytkownik
  • 1590 postów

Napisano 26 April 2013 - 11:42

A ja zawsze w "Niemca" gralem. Glowka, slupek, poprzeczka ratuje.Kto zrobi najmniej kapek stoi pierwszy. Mozna bylo dotknac tylko raz. Kto celnal poza bramke stoi. Genialne!
  • 0

#104 Dworas

Dworas
  • Użytkownik
  • 1562 postów

Napisano 26 April 2013 - 11:42

A ja zawsze w "Niemca" gralem. Glowka, slupek, poprzeczka ratuje.Kto zrobi najmniej kapek stoi pierwszy. Mozna bylo dotknac tylko raz. Kto celnal poza bramke stoi. Genialne!


przecież to są jedynki! :D
  • 0
:3:

#105 Guzix

Guzix

    Afroamerykanin

  • Użytkownik
  • 228 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:05

u nas to się marynka nazywała znowu ;] Stare dobre czasy
  • 0

Dołączona grafika

WOOP WOOP
"Guitar is for the head, drums are for the chest, but bass gets you in the groin"

#106 Gimmy

Gimmy
  • Użytkownik
  • 134 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:15

u nas to się marynka nazywała znowu ;] Stare dobre czasy

Nom maryna. Tylko, że kluchy inaczej u mnie trochę wyglądały. Każdy ma 2 karne i za trafionego karniaka jedna klucha. Osoba, która dostaje klęka przy słupku, nogi rozszerza, żeby było miejsce na dupę i strzelacie w niego :D. Rekord: kolega dostał 17, a graliśmy w 11.

Po tym pieprzonym filmiku, dzieciaki co grają na drugiej połowie albo na drugim boisku drą mordę: mati daj na woleja, sorry lewa była itp. Jest to bardzo denerwujące.
  • 0

I jeszcze jedno - to że powiedziałem że Rojo nie jest ciekawy, nie znaczy że go nie oglądam - subuję go od kiedy miał ~45k widzów.


#107 merlinroe

merlinroe
  • Użytkownik
  • 109 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:20

U mnie to po prostu było tak, że kto zrobi najmniej kapek, ten stoi. jak piłka wylatuje poza boisko, stoi osoba, która ją wykopała :) No i jeszcze karniaki były "na dupy", ostatnia osoba stojąca na bramce dostawała po piłce od każdego w dupę z "całej pyty" xdd
  • 0

#108 nowyfolder

nowyfolder
  • Użytkownik
  • 1123 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:26

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał



my na to mówiliśmy 13stki(bo graliśmy do 13 ) lub marynarz :]
  • 0
Fuck meta i do przodu
Spoiler

#109 lukaszenk00

lukaszenk00
  • Użytkownik
  • 559 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:33

My graliśmy kredą w państwa i miasta. Kojarzy ktoś kopanie kawałka gruzu?
  • 0

#110 Wilemek

Wilemek
  • Użytkownik
  • 301 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:48

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U nas to były "jedynki"


u nas ta gra nazywała się warszawa xd i była jeszcze jakaś gra tylko nie pamiętam naz aaaaaaaaaaaa gramy "w pola" rysowało się 4 kwadraty koło siebie na chodniku/ulicy, i piłka mogła się tylko raz odbić od Twojego pola i musiałeś przekazać piłkę komuś innemu i jak odbiło się na przeciwnika polu więcej niż 1 raz to on dostawał pkt, im więcej pkt tym gorzej, a pkt były różnej wagi z piętki za 3 główki za 2 itp., nie zapomnę też dziwnych gier nad którymi z kumplami spędzaliśmy całe dnie, braliśmy tazosa czy jakieś plastiki z chipicao kładliśmy na dłoni blisko nadgrastka, palcami uderzało się o dół stołu/bok schodów i jeśli trafiłeś/przykryłeś tazosa przeciwnika tazos Twój. AHHHhh pozdro
  • 0

#111 Zoltan

Zoltan
  • Użytkownik
  • 785 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:51

My graliśmy kredą w państwa i miasta. Kojarzy ktoś kopanie kawałka gruzu?


Przekopywanie kamienia na pole przeciwnika by obrysować stopę i przejąć terytorium przeciwnika?
U mnie to się zwało kamień.

Ewentualnie jeszcze wersja, w którą grałem na jakimś wyjeździe ze scyzorykiem. Musiałeś rzucić scyzoryk tak by ten zrobił obrót o 360 stopni i wbił się w pole przeciwnika i wtedy zabierało się terytorium. Oczywiście wtedy grało się na ziemi

@UP
Te pola to u nas po prostu kwadraty, za które opieprzało nas pół naszego miasta. Ostatecznie graliśmy na jakiś ruchliwych drogach, przerywając grę na przejazd tira itp.
  • 0

Dołączona grafika


#112 muzykeu

muzykeu
  • Użytkownik
  • 805 postów

Napisano 26 April 2013 - 12:51

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał



my na to mówiliśmy 13stki(bo graliśmy do 13 ) lub marynarz :]


U mnie było ''w jedno'' bo raz można było dotknąć piłki, a żeby rozstrzygnąć kto ma stać na bramie, to rzucaliśmy w poprzeczkę z karnego. Było ''mojrzesz'', ''tank'' nie słyszałem nigdy, graliśmy do 20 najczęściej i ten co przegrał to robił zadanie za kare. I jeszcze była zasada ''pierwsza, piąta i dziesiąta'', czyli 1 5 i 10 bramkę trzeba było trafić z piętki albo główki.
  • 0

a jak wyjdzie polski serwer to dostaniemy skin Corki TU 154


#113 lukaszenk00

lukaszenk00
  • Użytkownik
  • 559 postów

Napisano 26 April 2013 - 13:00

My graliśmy kredą w państwa i miasta. Kojarzy ktoś kopanie kawałka gruzu?


Przekopywanie kamienia na pole przeciwnika by obrysować stopę i przejąć terytorium przeciwnika?
U mnie to się zwało kamień.


Tak, to to. Ja uwielbiałem nabijać <3
  • 0

#114 RaFilez

RaFilez
  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisano 26 April 2013 - 13:24

A karteczki ?! W końcu jakoś trzeba było podrywać dziewczyny ^^ I przez siostrę zaplatałem jeszcze te sznurki gumowo-plastikowe :D A z kolegami to się skakało po garażach ćwicząc parkura. Ale najgorsze było ty gdy podczas wybierania drużny do grania w nogę zostało się wybranym ostatnim (do dziś boli) :<
  • 0

#115 Pan Pikus

Pan Pikus
  • Użytkownik
  • 338 postów

Napisano 26 April 2013 - 13:33

W "wykopańca" nikt nie gral?
  • 0
Dołączona grafika

#116 szczurek007

szczurek007

    szczur bond

  • Użytkownik
  • 1682 postów

Napisano 26 April 2013 - 14:44

W "wykopańca" nikt nie gral?


Jeżeli masz na myśli chowanego, na początku którego wykopuje się piłkę to ja grałem :D
  • 0

0zcyih.jpg


#117 Sir Bobson

Sir Bobson
  • Użytkownik
  • 442 postów

Napisano 26 April 2013 - 14:48

Boli mnie to że jeszcze kilka lat temu się biegało po bidnych boiskach z bramkami trzepakami i to było całe życie jako małolat. A dzisiaj dzieciaki w tym samym wieku co np. ja kilka lat temu siedzą na internecie i się z tego śmieją. Szkoda że tamte czasy już nigdy nie wrócą może byc tylko gorzej ;/
  • 0
nołnejm

#118 Pan Pikus

Pan Pikus
  • Użytkownik
  • 338 postów

Napisano 26 April 2013 - 14:53

W "wykopańca" nikt nie gral?


Jeżeli masz na myśli chowanego, na początku którego wykopuje się piłkę to ja grałem :D


Dokładnie ;)
U nas na podwórku to się pózniej utarło, że "dzieciaki" grają w chowanego a my starsi to juz tylko wykopaniec
  • 0
Dołączona grafika

#119 bother@

bother@
  • Użytkownik
  • 135 postów

Napisano 26 April 2013 - 15:12

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U nas to były "jedynki"


u nas ta gra nazywała się warszawa xd i była jeszcze jakaś gra tylko nie pamiętam naz aaaaaaaaaaaa gramy "w pola" rysowało się 4 kwadraty koło siebie na chodniku/ulicy, i piłka mogła się tylko raz odbić od Twojego pola i musiałeś przekazać piłkę komuś innemu i jak odbiło się na przeciwnika polu więcej niż 1 raz to on dostawał pkt, im więcej pkt tym gorzej, a pkt były różnej wagi z piętki za 3 główki za 2 itp., nie zapomnę też dziwnych gier nad którymi z kumplami spędzaliśmy całe dnie, braliśmy tazosa czy jakieś plastiki z chipicao kładliśmy na dłoni blisko nadgrastka, palcami uderzało się o dół stołu/bok schodów i jeśli trafiłeś/przykryłeś tazosa przeciwnika tazos Twój. AHHHhh pozdro


Jedna gra a tyle nazw, ale w sumie każdy z nas pochodzi z innego regionu, niektóre słowa brzmią inaczej, a jednak to wciąż te same zabawy z dzieciństwa. Widać jesteśmy z podobnego rejonu, bo u mnie też była warszawka, grało się 'w kwadrata' i tazosy identyczna rozgrywka :P
  • 0

#120 Krzysiow44

Krzysiow44

    Kszysiof

  • Użytkownik
  • 1564 postów

Napisano 26 April 2013 - 15:16

kapki - kluchy czyli popularna gra "z pierwszej piłki" na jedna bramkę.
głowka za 2, piętka za 3, przewrotka za 5. Słupek, piętka główka ratuje. Jeśli bramkarz złapał piłkę w locie, krzyczał stop i zbijał kogoś. Kto był zbity, stawał na bramkę. Punkty się nie zerowały. Najśmieszniejsze i tak było pytanie, aby dotknąć piłkę drugi raz "mogę" ? bramkarz odpowiadał "mojrzesz" albo "tank" - i strollowany seba stawał na bramie :3.

gra rozpoczynała się od żonglerek, kto zrobił najmniej, stawał


U mnie to nazywało się 'jedno' 0_o
  • 0
Dołączona grafika

#121 SAOgoo

SAOgoo

    Sofista

  • Użytkownik
  • 2080 postów

Napisano 26 April 2013 - 17:25

gra w pola to u nas popularny "kwadrat" na polu grało się od 10 w dół, były 3 wersje, trudna - piłka moze raz się odbić w polu, średnia - dwa razy, łatwa - trzy razy.

Graliśmy jeszcze w "połówki" 1v1 na starym przedszkolu gdzie barierki robiły za bramkę, (pole wielkości pola karnego wymiarowego, tyle krótsze. Nie można było wychodzić z bramki i tak się grało. Jako że to było na takim placyku betonowym, barierki były z każdej strony, to liczyło się "od ściany.
  • 0
Dołączona grafika

#122 PaleEmperor

PaleEmperor
  • Użytkownik
  • 446 postów

Napisano 26 April 2013 - 17:28

gra w pola to u nas popularny "kwadrat" na polu grało się od 10 w dół, były 3 wersje, trudna - piłka moze raz się odbić w polu, średnia - dwa razy, łatwa - trzy razy.


U mnie też to się nazywało kwadrat.

A znacie może "ciemniaka" ? U nas na trzepaku się zawsze właziło i osoba, z zamkniętymi oczami próbuje kogoś znaleźć dotykając trzepaka xD. Pamiętam to podglądanie :DD.
  • 0

#123 SAOgoo

SAOgoo

    Sofista

  • Użytkownik
  • 2080 postów

Napisano 26 April 2013 - 17:29

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.
  • 0
Dołączona grafika

#124 PaleEmperor

PaleEmperor
  • Użytkownik
  • 446 postów

Napisano 26 April 2013 - 17:31

a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.

No to ja miałem jeszcze taki komfort, że były zardzewiałe bramki, bez siatki, a wszędzie wokoło nieścięta trawa :D.
  • 0

#125 SAOgoo

SAOgoo

    Sofista

  • Użytkownik
  • 2080 postów

Napisano 26 April 2013 - 17:32

u nas popularne jeszcze było podpalanie traw i samodzielne gaszenie "osiedlowa straż pożarna", gorzej jak ogień wymsknął się spod kontroli, wtedy płacz i susy do domu, najgorzej jednak jak ktoś widział, wtedy vvpdl w domu od matki i szlaban na tydzień :D, nie zapomnę min matek naszych, jak polecieliśmy do domu i prosimy o "mamy jakieś ubrania z azbestu? chcemy pomagać strażakom jak gaszą łąki " - bonus tydzień
  • 0
Dołączona grafika

#126 PaleEmperor

PaleEmperor
  • Użytkownik
  • 446 postów

Napisano 26 April 2013 - 17:34

u nas popularne jeszcze było podpalanie traw i samodzielne gaszenie "osiedlowa straż pożarna", gorzej jak ogień wymsknął się spod kontroli, wtedy płacz i susy do domu, najgorzej jednak jak ktoś widział, wtedy vvpdl w domu od matki i szlaban na tydzień :D, nie zapomnę min matek naszych, jak polecieliśmy do domu i prosimy o "mamy jakieś ubrania z azbestu? chcemy pomagać strażakom jak gaszą łąki " - bonus tydzień


Ja pamiętam zabawy z lupą i przypalanie drewnianych ławek. Śmierdziało w cholerę, ale zabawa była :D.
  • 0

#127 Sir Bobson

Sir Bobson
  • Użytkownik
  • 442 postów

Napisano 26 April 2013 - 17:48

a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


Do szczęścia starczył wtedy trzapak na podwórku , lub drabinki z placu zabaw i piłka, a reszte sie miało w dupie :D
  • 0
nołnejm

#128 mietekssm

mietekssm
  • Użytkownik
  • 195 postów

Napisano 26 April 2013 - 19:51

A grał ktoś z was w jedynasa?
Mem mistrzowski. Ale aż troche demotywujące że właśnie przechodze próg 18 lat i te chwile oddalają się z każdym dniem...
  • 0

#129 dzery

dzery

    #NIZIOŁ

  • Użytkownik
  • 495 postów

Napisano 26 April 2013 - 20:02

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


W Gdańsku ciężko się dopchać do wolnego boiska. Pozdrawiam.
  • 0

#130 Typowy PolakPL

Typowy PolakPL
  • Użytkownik
  • 3073 postów

Napisano 26 April 2013 - 20:05

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


wyjdź z domu czasami, litości...

poza tym, ja też wolałem nerdzić przed kompem niż wychodzić do niedorozwojów na dwór i jakoś społeczną lamą nie jestem
  • 0
Dołączona grafika

#131 Intimissi

Intimissi
  • Użytkownik
  • 1842 postów

Napisano 26 April 2013 - 20:13

u nas popularne jeszcze było podpalanie traw i samodzielne gaszenie "osiedlowa straż pożarna", gorzej jak ogień wymsknął się spod kontroli, wtedy płacz i susy do domu, najgorzej jednak jak ktoś widział, wtedy vvpdl w domu od matki i szlaban na tydzień :D, nie zapomnę min matek naszych, jak polecieliśmy do domu i prosimy o "mamy jakieś ubrania z azbestu? chcemy pomagać strażakom jak gaszą łąki " - bonus tydzień


Hahahahahaha, u mnie było to samo a potem na następny dzień był 2 godzinne kazanie w szkole od strażaka i tak to z kumplami zapisaliśmy się do straży pożarnej do młodzików
  • 0

Pewien użytkownik Reddit'a o prosach z EUNE

First they join EUNE, were the kurczak and malakas nation trains then in the art of flaming. Then once they achieve a rank , they send em to EUW.
Eune is probably 5 times more toxic than Euw is, speaking in my personal opinion.

Za nimi miejsce zajmuje każdemu znany i lubiany, Łukasz Imba Dusza. Kiedyś gracz, który aspirował o profesjonalizm teraz jest raczej streamerem celującym w fanbase o niskiej średniej wiekowej.


#132 Tenor

Tenor
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 29 April 2013 - 21:49

Noo, szlaban i porzadny ochrzan to bylo cos!

Dzis nie dosc, ze gowniarz cos odwali to jeszcze mama go przeprosi i ipoda kupi nowego..
  • 0

World of tanks, dota2, path of exile (ale teraz już nie). Czasem CS 1.6

Te gry to nie mmo ... (Path of exile to Hack'n slash) Hmm... Kalonline, WoW


#133 CrazyIwan

CrazyIwan
  • Użytkownik
  • 1921 postów

Napisano 29 April 2013 - 22:17

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


W Gdańsku ciężko się dopchać do wolnego boiska. Pozdrawiam.

zalezy gdzie (;
  • 0
ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ) ლ(ಠ益ಠლ)
Łaki lol.pl

Jestem wyżej od niego w soloq i jak widzę kogoś kto siedzi od tylu gier w d5 to mi się śmiać chce eot.


#134 angelos

angelos
  • Użytkownik
  • 67 postów

Napisano 08 May 2013 - 21:47

https://www.youtube....h?v=TqgIhSl-Gs0

Czesc 2
  • 0

#135 Ochmar

Ochmar
  • Użytkownik
  • 1766 postów

Napisano 08 May 2013 - 22:17

I właśnie sobie uświadamiam że wcale taki młody to już nie jestem! :(

(Swoją drogą stary to też raczej nie).
  • 0
Bycie księnrzycę to nie łatwa sprawa. Trzeba robić wiele niepotrzebnych rzeczy, jak leżeć w łóżku i wstawać do kibla.
Nie każdy by tak umiał.
Nie każdy.

#136 dzery

dzery

    #NIZIOŁ

  • Użytkownik
  • 495 postów

Napisano 09 May 2013 - 02:24

prawda, nie rozumiem dzisiejszej gimbazjady, za moich czasów w moim mieście były dwa sensowne boiska (18 tys mieszkańców), obecnie w mieście są cztery orliki + te boiska - oczywiście gówniarzeria woli nerdzić przed komputerem i paść dupę i wychodzić na społeczne lamy, zamiast korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji...
a w podstawówce, to bramki robiło się z plecaków lub kamieni i nikt nie narzekał. Stare czasy.


W Gdańsku ciężko się dopchać do wolnego boiska. Pozdrawiam.

zalezy gdzie (;


W głównym przeważnie pozajmowane boiska. Ósemka, Pięćdziesiątka, Łączność, Autonomik i takie tam. Wszystko przeważnie zajęte.
  • 0

#137 peja

peja
  • Użytkownik
  • 349 postów

Napisano 09 May 2013 - 08:18

gdybym mial komputer i internet te 10 lat temu to tez bym nie wychodzil z domu
  • 0

#138 prothee

prothee

    hipsterskie fanaberie

  • Zasłużony
  • 1863 postów

Napisano 09 May 2013 - 10:12

Oczywicha też pamiętam te teksty, ale ta faza na Sebka zaczyna mnie męczyć :P
Za 10 lat powstanie typowa amanda, i ludzie z '00 będą wspominać hane montane i inne szity :(
  • 0

#139 jPaolo

jPaolo
  • Użytkownik
  • 3332 postów

Napisano 09 May 2013 - 10:45

Spoiler



pięćseta tak zwana. do dzis w to gram, na poczatku kazdy kopie z linii w slupek poprzeczke lub spojenie, kto nie trafi ostatni ten stoi. bramka 10, slupek 100, poprzeczka 200, spojenie 300, slupek poprzeczka z bramka + 50 wiec 150 i 250. od 250 sie ''nie kasuje'' jesli bramkarz zejdzie z bramki, a 500 to tak zwane ''dupy'' czyli kopiemy po razie z bliskiej odleglosci, a kto nie trafi w bramkarza, to bramkarz kopie dupy temu, ktory nie trafil :)

Ja słyszałem o "tysiącu". Jak ktoś nie trafił w bramkę, to bramkarz schodził i miał obniżane punkty o 500.
  • 0

Dołączona grafika


#140 riksonone

riksonone
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 14 May 2013 - 11:59

Ja też trochę rzeczy pamiętam, mimo że minęło już parę, paręnaście lat.
A kto z was chodził na nocki za dyszkę?:D
Grało się w CS 1.6, Half Life'a, Tibijkę, Red Alerta 2 i wiele innych.

Z ciekawych tekstów pamiętam:
"Prawo Pascala, go kopnął, ten CIACH":P
"ale z ciebie sęp"
"Zawołać Mamę? Maaaamoooo"

Były na prawdę grube akcje. Ale to lata 95-99'. To było najpiękniejsze. Nikt nie miał komputera. Wychodziłem 7-8 rano, a wracałem jak było ciemno. Grało się w nogę, w kosza, jeździło na rowerze, WROTKACH^^. Ahh te mecze podwórkowe. Ustawki pod szkołą, solówki, afery szkolne, apele, uwagi za bieganie, wyzywanie, bicie się.


Zwracam się z uprzejmą prośbą o nieedytowanie moich postów, gdyż jest to niezgodne z regulaminem. Pozdrawiam

Jeśli jeszcze raz usuniesz notyfikacje odnośnie łamania przez Ciebie regulaminu od moderacji, lub będziesz podważał jej kompetencje, to niestety skończysz z warnem.
Pozdrawiam, prth.

  • 0